sobota, 11 lutego 2012

piotruś do przygarnięcia :)


na makowympolu czeka do przygarnięcia Piotruś - zajrzyjcie :)

czwartek, 9 lutego 2012

domek dla ptaszków

dawno, dawno temu zakupiłam mocno sfatygowaną książkę - "atlas ptaków ozdobnych" i te ptaszki tak czekały i czekały :) wreszcie trafiły do swojego nowego domku

wtorek, 7 lutego 2012

washi tape c.d.

dziękuję wszystkim za odwiedziny i komentarze :) ja również jestem zachwycona pomysłem samodzielnego wykonania takich taśm; zajrzyjcie również pod ten adres - to taka mini encyklopedia na temat washi tape :) uwaga! można dostać oczopląsu z zachwytu nad ilością i różnorodnością pomysłów wykonania i wykorzystywania (a nawet przechowywania!) taśm :D
ale oczywiście można je sobie po prostu kupić - ja kupuję w tym sklepie

niedziela, 5 lutego 2012

moje washi tape

natchniona kursem nulki (ale pominęłam ostatni "wodny"etap) sama sobie zrobiłam kilka takich taśm i od razu nawinęłam je na puste szpulki po nitkach; wykorzystałam taśmy o dwóch szerokościach; wspaniale się prezentują zasilając i tak już niemałą kolekcję taśm dekoracyjnych jaką posiadam :D
i myślę, że również te taśmy mogę zgłosić do Twórczego Weekendu :)


a tu próbka.. mojej roboty to ta taśma z napisami (chyba jakieś skandynawskie) i moja ulubiona - biała w czerwone groszki, z papierów ILS

sobota, 4 lutego 2012

grungowe początki

od zawsze plątają mi się po pokoju różne rzeczy, które powinny wylądować w koszu; takie jak np. tekturowe ramki, które pozostały po wyciśnięciu kart do gry edukacyjnej; nakleiłam na siebie ich siedem warstw i powstało coś jakby shadowbox (chyba?), potem ponaklejałam kawałki starej książki a na to gesso; następnie tuszowanie, wycinanie, klejenie, przemalowywanie i postarzanie... to pierwsze takie cuś poczynione przeze mnie i chyba mi się nawet podoba :D wzorowałam się na różnych grungowych pracach wyszperanych w necie :)
i tą pracę prezentuję u Titanii w ramach Twórczego Weekendu - to już jego 26 edycja! zajrzyjcie jak inni spędzili twórczo ostatnie dni :)

czwartek, 2 lutego 2012

...

Umrzeć - tego nie robi się kotu.
Bo co ma począć kot
w pustym mieszkaniu.
Wdrapywać się na ściany.
Ocierać między meblami.
Nic niby tu nie zmienione,
a jednak pozamieniane.
Niby nie przesunięte,
a jednak porozsuwane.
I wieczorami lampa już nie świeci.

Słychać kroki na schodach,
ale to nie te.
Ręka, co kładzie rybę na talerzyk,
także nie ta, co kładła.

Coś się tu nie zaczyna
w swojej zwykłej porze.
Coś się tu nie odbywa
jak powinno.
Ktoś tutaj był i był,
a potem nagle zniknął
i uporczywie go nie ma.

Do wszystkich szaf się zajrzało.
Przez półki przebiegło.
Wcisnęło się pod dywan i sprawdziło.
Nawet złamało zakaz
i rozrzuciło papiery.
Co więcej jest do zrobienia.
Spać i czekać.

Niech no on tylko wróci,
niech no się pokaże.
Już on się dowie,
ze tak z kotem nie można.
Będzie się szło w jego stronę
jakby się wcale nie chciało,
pomalutku,
na bardzo obrażonych łapach.
I żadnych skoków pisków na początek.

W. Szymborska